O blogu

Ten blog powstał ponieważ, nie mogłam go znaleźć…

 

Drogi Czytelniku,

W tej wstępnej notce chciałabym wyjaśnić, a właściwie wytłumaczyć się przed Tobą a także samą sobą, co skłoniło mnie do podjęcia próby pisania bloga.

 

Po co kolejny blog w świecie pełnym blogów?

Lubię czytać blogi lifestylowe, ale zdecydowana większość z nich pokazuje wyidealizowany obraz świata. Taki świat pozbawiony skaz jest bardzo przyjemny w odbiorze, ale jednocześnie bardzo sztuczny. Z drugiej strony, osoby, które chcą się odciąć od tej lukrowanej stylistyki często popadają w drugą skrajność i piszą wyłącznie o negatywnych stronach życia.

Jestem na etapie, w którym bardzo chciałabym zbliżyć się do tzw. złotego środka w ważnych aspektach życia i takiego podejścia szukałam też w sieci. Niestety go nie znalazłam. Tak powstał ten blog.

 

Dlaczego „grubsze sprawy” ?

To bardzo proste! Jestem i zawsze byłam „grubsza”. Niezależnie od tego jaki rozmiar nosiłam, noszę, czy będę nosiła, doświadczenie „grubszości” będzie ze mną już zawsze. Czy tego chcę, czy nie, wpływa to na moje życie, sposób myślenia i działania.

 

O czym chcę pisać?

O wszystkim co jest związane z życiem w rozmiarze XXL, ale nie tylko. O zwykłej codzienności, o modzie rozumianej jako poszukiwanie własnego stylu, zdrowym odżywianiu, podróżach, ruchu i bezruchu, o stanach umysłu i wielu innych sprawach, które zaprzątają moje myśli. Będę pisać także o tym, co dzieje się w temacie XXL oraz tzw. Body Confidence na świecie, bo przeczuwam, że mamy do czynienia ze swego rodzaju rewolucją, która bardzo nieśmiało zagląda także do Polski.

O czym nie chcę pisać?

O jedynej słusznej diecie i treningu. O tym, że otyłość jest super i o tym jak świetnie się czuję w swoim ciele, ani też o tym, że go nienawidzę. Nie będę pisała o żadnej z tych skrajności, bo pachną mi one fanatyzmem i żadna z nich nie jest „moja”.

Chciałabym, żeby ten blog stał się dla nas wszystkich (grubszych i nie tylko) platformą wymiany myśli i doświadczeń na temat życia z poczuciem „niedoskonałości” w świecie, w którym „trzeba być” doskonałym.

Mam nadzieję, że przyłączysz się do mnie i zostaniesz na dłużej.

Rozgość się, proszę…