nowy początek

Wciąż możesz dobrze rozpocząć nowy rok

Już na początku grudnia wiedziałam, że 2017 chciałabym rozpocząć od dobrego zaplanowania działań. Tyle wspaniałych pomysłów i marzeń mam w głowie. Im bliżej końca roku, tym bardziej moje plany mnie przerastały i wydawały się nie do ogarnięcia. Coraz trudniej było mi się zabrać do ich spisania, tak bardzo mnie przerażały.

Poddając się mojej wewnętrznej perfekcjonistce powinnam się załamać i stwierdzić, że skoro weszłam w Nowy Rok bez planu, to wszystko jest do D… i nic już nie da się zrobić. Przecież idealnego rozpoczęcia roku już nie osiągnę. Pierwsze spacery już się nie odbyły, wpisy na blogu nie pojawiły się, ominęło mnie też kilka zdrowych posiłków. Nic tylko się załamać, usiąść i płakać i oczywiście nie DZIAŁAĆ.

Na szczęście żyję z tą moją “zołzą” już wystarczająco wiele lat, by umieć rozpoznać, gdy się pojawia. W opamiętaniu się pomógł mi też przypadek, no chyba, że przypadki nie istnieją… 😉 W czasie pierwszych w tym roku zajęć ruchowo oddechowych, losowałam kartę z intencją/mantrą i wylosowałam takie piękne słowa:

Każdy dzień jest nowym początkiem.

Każdego dnia możesz zmienić swoje życie na lepsze.

jak zaplanować nowy rok

I tak właśnie postanowiłam podejść do sprawy. Wciąż jestem w trakcie spisywania planów i pomysłów, które chciałabym zrealizować. Przecież nie jest tak, że muszą one zostać spisane raz na zawsze i potem mamy się ich ściśle trzymać za wszelką cenę. Życie nie pozwoliłoby mi na taką nudę. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze tysiąc razy będę musiała te plany modyfikować. Najistotniejsze jest zdawać sobie sprawę z tego, jakie są Twoje priorytety, co jest dla Ciebie najważniejsze. I mieć te cele zawsze przed oczami.

W związku z tym, że mam w sobie wewnętrzną sabotażystkę równie ważne, jak określenie celu, jest dla mnie ustalenie stylu dążenia do niego . Do tego świetnie nadaje się One Little Word, o którym już pisałam w zeszłym roku. Wtedy moim słowem przewodnim było „otwarcie”. Gdy patrzę na wydarzenia z zeszłego roku mogę powiedzieć, że to słowo świetnie pasowało do wszystkich sfer mojego życia.

W tym roku wybieram słowo DZIAŁAM. Stworzyłam sobie mapę myśli z tym słowem, bym w każdej chwili mogła do niej zajrzeć. Wycinek mojej mapy prezentuje się tak:

one little word

Jeśli znacie mistrzynię planowania – Panią Swojego Czasu, z łatwością dostrzeżecie, że inspirowałam się jej hasłami.

Bardzo pomogło mi także spisanie pozytywnych rzeczy, które udało mi się zrealizować w minionym roku. Z całego serca polecam Wam stworzenie na papierze takiego podsumowania. Będzie to szczególnie przydatne tym z Was, którym, tak jak mnie, trudno uwierzyć we własne możliwości. Dopiero, gdy zobaczyłam na własne oczy listę wspaniałych wydarzeń z zeszłego roku, zdałam sobie sprawę, że w dużej mierze to ja byłam ich sprawczynią. Dodatkowo w wielu z nich sprzyjał mi los.

Zdaję sobie sprawę, że nieco chaotycznie to wszystko brzmi, ale postanowiłam nie czekać aż moje myśli ułożą się w idealny ciąg przyczynowo skutkowy i już teraz podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Wszystko po to, byśmy jak najszybciej mogły razem rozpocząć kolejny rok na blogu.

Jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób, Wy radzicie sobie z planowaniem na początku roku. Gdybyście miały wybrać sobie jedno przewodnie słowo na cały rok, co by to było?