przygotowania do świąt

Jak przetrwać okres przedświąteczny i nie osiwieć

Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. U wielu kobiet wywołuje to panikę i przygnębienie. Czy jest szansa, by przetrwać ten okres i nie zwariować? Proponuję metodę, która może się wydać kontrowersyjna, ale jest niezwykle skuteczna. Zacznijcie ten czas od zaplanowania własnych przyjemności!

Co robi Polka na miesiąc przed Świętami? Tradycjonalistka planuje menu i odświeża stare zeszyty z przepisami rodzinnymi. Jest załamana ilością czynności, które będzie musiała wykonać i głowi się nad logistyką. Wie, że nie da rady zrobić wszystkiego, co zawsze przygotowywały jej babcia i mama. Nie ma pojęcia, jak one to robiły…..

Kobieta nowoczesna przegląda cudowne zdjęcia na Instagramie i Pintereście. Załamuje się za każdym razem, że jej mieszkanie nie wygląda tak, jak te ze zdjęć. Kupuje i produkuje setki ozdób, które mają upodobnić jej maleńki salon, do tych jasnych, niczym nieograniczonych przestrzeni z internetu. Odkłada pieniądze na  świąteczny catering z najbardziej hipsterskiej restauracji w mieście. Własnoręcznie przyrządzony karp jest przecież mało fotogeniczny i Instagram go raczej nie pokocha.

Tak różne, a tak wiele je łączy! Obie pędzą bez tchu, by dogonić oczekiwania, które same sobie narzuciły, zapominając, że nadchodzącymi Świętami można się po prostu cieszyć.

boże narodzenie klimat

Dla odmiany proponuję, byśmy zaczęły przygotowania do Świąt trochę na opak. Przyjdzie jeszcze czas na planowanie smakołyków, dekoracji i prezentów dla najbliższych. Choć ja uwielbiam te wszystkie zadania, wiem, że wiele kobiet traktuje je jak sprawdzian, którego można nie zaliczyć.

Tym razem zacznijmy od zaplanowania przyjemności dla siebie. To spowoduje, że cała reszta przyjdzie nam łatwiej i radośniej.

Moja lista przedświątecznych przyjemności 2016

1. Jarmark bożonarodzeniowy

Są takie odmiany kiczu, które akceptuję niemal bez żadnych zastrzeżeń. Mało tego uwielbiam je i czuję się wzruszona gdy się nimi otaczam. Pierwsza z nich to naiwna sztuka ludowa ze wszystkich stron świata, a druga to popkulturowa otoczka wokół świąt Bożego Narodzenia. Tak wiem, że to niekoniecznie świadczy o moim dobrym smaku, ani o filozoficznym podejściu do Świąt, ale tak już mam i nic na to nie poradzę.

Kilka lat temu rozpoczęliśmy z mężem naszą małą jarmarkową tradycję. Zawsze w grudniu spędzaliśmy jeden weekend w Niemczech (mamy tam blisko), by nacieszyć się zdobniczym przepychem tamtejszych przedświątecznych jarmarków. Mają one tam bardzo długą tradycję. Organizowane są z dużym rozmachem i fajnie jest obserwować ludzi, którzy naprawdę dobrze się na nich bawią. Kilka naszych wspomnień z Drezna:

jarmark bożonarodzeniowy

Wygląda na to, że w tym roku nie uda nam się wyjechać zagranicę. Nie martwimy się tym jednak, bo Wrocław ma przepiękny jarmark i zamierzamy się nim porządnie nacieszyć. Może skusicie się na wycieczkę do Wrocławia? Tak to wygląda u nas:

jarmark-wroclaw

wrocław jarmark świateczny

 

2. Świąteczny wystrój mieszkania

Ponieważ same święta zawsze spędzamy poza domem, świąteczny wystrój naszego mieszkania przygotowujemy znacznie wcześniej. Zazwyczaj wyciągam moje zimowe zasłony, poduchy i inne gadżety na Mikołajki i tak też planuję zrobić w tym roku. Nie namawiam Was, żebyście obwieszały mieszkanie Mikołajami i reniferami. Warto jednak na ten jesienno-zimowy okres dodać naszym wnętrzom przytulności. Ciepły kocyk, miękkie poduszki i świeczka o cynamonowym zapachu – nic tak nie podnosi nastroju, jak takie drobiazgi.

3. Muzyka w świątecznym klimacie

Grudzień to czas, w którym nie rozstaję się ze Spotify, a dokładnie ze świątecznymi playlistami. Uwielbiam stare amerykańskie szlagiery świąteczne zarówno w oryginalnych wykonaniach, jak i współczesnych wersjach. Na pierwszym miejscu mojej świątecznej listy przebojów znajduje się płyta Michaela Buble “Christmas”. Słucham jej zawsze do pieczenia pierniczków (patrz poniżej). Polecam także serię wydaną przez Radiową Trójkę – Trzeszcząca Płyta. Uwielbiam ten klimat retro.

4. Pieczenie pierniczków

Uwielbiam to robić przede wszystkim za świąteczny zapach, który unosi się w całym domu. W ostatnich latach moja kuchnia zamieniała się w prawdziwą piernikową fabrykę. Upieczonymi i własnoręcznie zdobionymi ciasteczkami obdarowuję rodzinę i znajomych. Nawet jeśli nie pieczecie pierniczków, polecam Wam samodzielne zrobienie przyprawy piernikowej z tego przepisu.

Ma zdecydowanie niepowtarzalny aromat. Żadna gotowa mieszanka przypraw nie da się porównać z tą. Zawsze przygotowuję jej więcej, by móc dodawać ją sobie do kawy. Myślę, że zapakowana w ładny słoiczek byłaby świetnym prezentem. Można ją dodawać do gorących napojów, czy zdrowych wypieków. Świetnie pasuje do ciast na bazie marchewki, czy dyni.

Moje piernikowe wspomnienia z poprzednich lat (zauważcie, że mam nawet specjalny fartuszek na tę okazję ;)).

pieczenie pierników

5. Filmy w świątecznym klimacie.

Kocham je miłością wielką i spokojnie mogłabym oglądać je bez względu na porę roku. Moje ulubione, to zapewne świetnie Wam znane, To właśnie miłość oraz “Holiday”. Zawsze poprawiają mi humor, nawet gdy oglądam je po raz dziesiąty.

świąteczne filmy

6. Listy do Świętego Mikołaja

Od jakiegoś czasu mamy w rodzinie taki zwyczaj, że każdy z nas kupuje prezent jednej wylosowanej osobie. Jeszcze wcześniej rozpoczęliśmy tradycję przygotowywania “listów do Św. Mikołaja”. Na początku grudnia każdy z nas robi listę prezentów, o których marzy. Oczywiście muszą się mieścić w pewnych granicach finansowych :). W kolejnym świątecznym wpisie podzielę się z Wami moją tegoroczną listą – może Wam również coś wpadnie w oko.

Jakie przedświąteczne przyjemności zamierzacie sobie sprawić? Może polecicie mi jakiś fajny film w bożonarodzeniowym klimacie?