modelki plus size na wybiegach

Czy świat ma już dosyć obrazu perfekcyjnego ciała?

Do niedawna w kampaniach reklamowych można było zobaczyć wyłącznie idealne ciała w idealnych stylizacjach i w idealnym otoczeniu. Owszem zdarzały się perełki – kampanie z modelkami w różnym wieku, o różnorodnych kształtach i rozmiarach. Czasami nawet jako ciekawostka przedostawały się one do tzw. mainstream’u. W ciągu ostatnich miesięcy miało miejsce kilka wydarzeń, które mogą wskazywać na to, że jesteśmy świadkami przemian w świecie mody, mediów, czy show-biznesu. Czyżby nierealny w swej perfekcji obraz ludzkiego ciała, który przez wiele lat serwowały nam media, i w który niemal wszyscy uwierzyliśmy stawał się démodé?

Być może jestem niepoprawną optymistką, ale następujące zdarzenia pozwalają mi myśleć, że jesteśmy na dobrej drodze do normalności.

New York Fashion Week i Body Positive?

Dosłownie kilka dni temu zakończył się New York Fashion Week. Nie śledzę z zapartym tchem tego typu wydarzeń, ale tym razem obserwowałam je z prawdziwą satysfakcją. Mówi się, że było to najbardziej przyjazne filozofii Body Positive wydarzenie modowe.

nyfw-plus-size-christian-siriano

Niezwykłą rzeczą jest przecież pokaz mody, w którym obok “standardowych” modelek po wybiegu idą modelki noszące rozmiar 44, czy 46. Owszem przyzwyczailiśmy się już, że pokazy Plus Size gdzieniegdzie na świecie mają miejsce, ale żeby taką różnorodność prezentować w czasie “zwykłego” pokazu. Tak właśnie została zaprezentowana nowa kolekcja Christiana Siriano.

plus size models siriano catwalk

Do tego jeszcze wspaniały pokaz bielizny marki Addtion Elle z gwiazdą Ashley Graham w roli głównej. Ashley przebiła głową już wszelkie mury i jej obecność na pokazach, czy czerwonym dywanie nie dziwi już chyba nikogo. To, co zaskoczyło niektórych, to fakt, że Ashley bez skrępowania pokazuje na wybiegu swoje fałdki, cellulit, czy trzęsące się boczki. Niektórzy zarzucali jej przecież, że poddaje swoje zdjęcia retuszowi (tak, jakby nie była to norma przy sesjach zdjęciowych!). Ona mówi: “Tak, oto cała ja!” i dumnie kroczy po wybiegu w seksownej bieliźnie, a świat kocha ją jeszcze mocniej, niż dotąd.

ashley graham runway

ashley graham lingerie

14374411_1029189810511869_30527556_n

Reklama kolekcji jesień 2016 marki H&M

Kolejnym zwiastunem zmian jest dla mnie reklama jesiennej kolekcji popularnej sieciówki H&M. Jakże różnorodne kobiety są w niej pokazane: szczupłe, krągłe, młode, dojrzałe, silne, delikatne…Mogłabym jeszcze długo tak wymieniać, ale chodzi przecież o to, że są po prostu bardzo różnorodne. Pojawieniu się każdej z nich towarzyszy utwór “She’s a lady”. Czy to znaczy, że naprawdę każda z nas jest damą (od siebie dodam – jest wartością)? Wiem, że wszystko i tak skończyło się aferą, bo okazało się, że odzież z tej kolekcji w “niestandardowych” rozmiarach dostępna jest jedynie on-line, a nie w sklepach stacjonarnych. To taki PR-owy strzał w kolano. Nie mniej jednak i tak uznaję tę kampanię za pewien przełom.

Sprzeciw gwiazd przeciwko nachalnemu retuszowi zdjęć i akcja Iskry Lawrence

iskra lawrence body positive

Coraz częściej gwiazdy publicznie oburzają się, że zostały poddane retuszowi wbrew własnej woli. Wcale mnie to nie dziwi, bo czasami wręcz trudno poznać, kto znajduje się na okładce pisma. Do tego ten szok, gdy gwiazda zostanie później przyłapana w sytuacji codziennej i okazuje się, że wygląda zupełnie inaczej, niż Pani/Pan z okładek. Bardzo podoba mi się to, co zrobiła modelka Plus Size – Iskra Lawrence, pokazując, jak łatwo grafik może ją ”odchudzić” na zdjęciu. Stanowczo odcięła się od takiego sztucznego wizerunku, jednocześnie pokazując młodym dziewczynom, że można lubić swoje prawdziwe ciało wraz z jego niedoskonałościami.

Zdaję sobie sprawę, że kilka zdarzeń tego typu jeszcze o niczym nie przesądza. Obserwuję jednak, jak wiele szumu pojawia się wokół nich w zagranicznych, a czasem także polskich mediach i przyglądam się reakcjom obserwatorów. Trudno nie zauważyć, że ludzie są już zmęczeni całym tym perfekcyjnym światem wykreowanym przez media i marketing. Chyba już się nam to wszystkim przejadło. Bardzo bym chciała, by był to tylko początek wielkich zmian. Wiem, że bardzo długa droga przed nami, bo nasze mózgi zostały mocno zainfekowane wygładzonymi obrazami rzeczywistości, ale cieszą mnie nawet takie małe zwiastuny.

A Ty jak sądzisz: to tylko chwilowa moda, czy też idą zmiany na lepsze?