blog plus size

Co to jest Body Positive i czemu o tym piszę

Ten post jest moim prywatnym manifestem przeciwko temu, jak ludzie traktują swoje ciała i jak reagują na tych, którzy próbują własne ciało pokochać. Będzie o blogosferze Plus Size, “tłustych wielorybach” i “workach na kości”. No i o tym, jak w tej fali hejtu nie zwariować. Zapraszam.

Za niespełna 2 miesiące minie mój pierwszy rok prowadzenia bloga. Jak się pewnie domyślacie, blogowanie polega nie tylko na pisaniu, ale przede wszystkim czytaniu, czytaniu i jeszcze raz czytaniu.

Wszystko, co związane z tematyką Plus Size i Body Positive interesowało mnie od zawsze z przyczyn osobistych. Wcześniej nie czytałam jednak o tym aż tyle, co teraz, kiedy muszę być na bieżąco i wiedzieć, co słychać w tym temacie w Polsce i na świecie.

Miałam nadzieję, że pisząc o pozytywnych osobach, które pogodziły się, ze swoim ciałem, mi także będzie łatwiej uwierzyć i zaakceptować siebie. Po części tak jest. Odkryłam całe morze inspirujących miejsc i osób w sieci. Nie spodziewałam się jednak, że przy okazji natknę się na tak niewyobrażalną ilość jadu i nienawiści.

beauty body positive blog

Niby nie dotyka mnie to osobiście, bo jak wiecie nie pokazuję się za bardzo na blogu, czy na Fanpage’u. Boli mnie jednak każdy agresywny komentarz wobec tych, którzy swój wizerunek udostępniają. Najbardziej jednak przeraża mnie to, że taką agresję spotykam wśród czytelników portali i blogów, które traktują o tematyce Plus Size. Naiwnie myślałam, że osoby, które walczą o prawo do bycia sobą, będą z łatwością takie samo prawo przyznawać innym. Tymczasem okazuje się, że duża część z nas buduje swoje poczucie własnej wartości na nienawiści do tych “z drugiej strony barykady”

beyond beauty body positive

Chudzi nie znoszą grubych. Wieloryby i tłuste świnie są w komentarzach na porządku dziennym. Grubi nie pozostają jednak dłużni: worek kości, twarz jak u kobyły, chłop nie pies,na kości nie poleci. To tylko niektóre cytaty.

Mało tego, zauważyłam też wrogość pomiędzy dziewczynami, które wzięły się za siebie i odnoszą sukcesy w odchudzaniu, a tymi, które chcą zaakceptować siebie, takimi, jakie są w tej chwili! Motywacyjne teksty o tym, że trzeba ruszyć dupę z kanapy i przestać żreć, z ust osoby, która sama walczy z otyłością i tak właśnie zrobiła, wprawiają mnie w osłupienie. Tak jakbyśmy wszyscy byli jednakowo skonstruowani psychicznie i fizycznie, a sukces w odchudzaniu był komuś dany raz na zawsze.

Body positive campagne

Czytam takie komentarze i chce mi się krzyczeć i płakać jednocześnie. Czemu w ogóle uznajemy, że mamy prawo do oceniania innych na podstawie wyglądu? Może grubas z obwisłym brzuchem, którego właśnie widzimy ma już za sobą zrzucenie 30 kilogramów, ćwiczy intensywnie i jest bardziej FIT, niż większość społeczeństwa. Aktorka, która bardzo schudła i posądza się ja o promowanie anoreksji, być może walczy właśnie z ciężką chorobą. Podobnych historii jest tyle, ilu ludzi na tej ziemi.

body positive blog

Co oznacza Body Positive?

Body Positive to myślenie o człowieku z życzliwością, bez względu na to, jak wygląda. Jesteśmy przecież czymś o wiele więcej, niż tym co widać na pierwszy rzut oka. Jeśli spojrzymy na innych z sympatią, zawsze dostrzeżemy przejawy piękna.

Pamiętajmy, że kanony piękna to coś, co zmienia się wraz z czasem, ale także z szerokością geograficzną. Nie ma jednego uniwersalnego wzorca. Nie każdy też aspiruje do tego, by zostać Miss czy Misterem Świata.

plus size body positive blog

akceptacja własne go ciała blog

samoakceptacja blog

Jak myśleć o sobie i innych pozytywnie w morzu nienawiści?

Pamiętajmy,  że akceptacja własnego ciała to nie samouwielbienie, czy ślepa fascynacja sobą. Jest to bardziej świadomość własnych zalet i wad, możliwości i ograniczeń. A przede wszystkim, jest to pozwolenie sobie i innym na korzystanie z życia, bez względu na to, w jakim ciele przychodzi nam je przeżywać. Tak po prostu, bez oceniania.

akceptacja własnego ciała blog

Jak pewnie widać po tym tekście, tematyka Body Positive budzi we mnie spore emocje. Obserwuję z ciekawością wszystkie kampanie komercyjne i społeczne z nią związane.Coraz bardziej chciałabym, by mój blog skręcił mocniej w stronę takich tematów. Jak najbardziej wciąż interesuje mnie wszystko, co związane z modą i stylem życia Plus Size. Mam w sobie jednak coraz silniejszą niezgodę na to, w jaki sposób ludzie traktują każdą odmienność. Stąd ostatnio na blogu pojawiły się wpisy takie jak: Piękno to różnorodność czy ten o pozytywnych dziewczynach Plus Size.

love your body

Jak nazwać ruchy i akcje Body Positive po polsku?

Jedna z czytelniczek, autorka bloga Idąc przez las, zadała mi bardzo ciekawe pytanie: „jak zgrabnie przetłumaczyć na polski Body Positive?”.

Mam z tym od zawsze ogromny problem, bo wszystko, co przychodzi mi do głowy brzmi okropnie poważnie i sztucznie. To samo tyczy się nazw kampanii, takich jak np. NoBodyShame. Po angielsku mamy tu świetną grę słów, których nie potrafię pomysłowo przetłumaczyć na polski.

Zwracam się więc z prośbą do Was. Może macie jakieś pomysły, jak mogłybyśmy nazywać po polsku filozofię Body Positive? Liczę na Waszą kreatywność 🙂

Zdjęcia ilustrujące artykuł pochodzą z kampanii portalu Wear Your Voice.

  • Ludziom nigdy nie dogodzi. Za gruby, za chudy, za ładny, za brzydki, za mały, za duży. Za każdym razem znajdą coś co ich poczucie gustu bardzo uwiera. W sumie samo to, że uwiera to nic złego. Każdy ma prawo do tego, co ma mu się podobać. Tylko można to zachować dla siebie, zamiast rzucać jadem na prawo i lewo. Nie wiem może ludzie w ten sposób leczą swoje kompleksy. Tylko chyba ranienie innych to najgorszy z możliwych sposobów. 🙂 Ale dopóki samemu nie odczuje się tego jadu to trudno to zrozumieć. 🙂 Nas polskim odpowiednikiem hmmm muszę pomyśleć. 😉 Jeśli coś się uda na pewno dam znać. 🙂

    Pozdrawiam.

    • No właśnie ja też nie rozumiem tego, że ludzie mają jakiś przymus komentowania wyglądu innych. Przecież życie to nie Top Model, gdzie dobrowolnie wychodzisz na środek, by poddać się ocenie innych. Czekam na pomysły polskich odpowiedników 🙂 Pozdrowienia! 🙂

  • Monika

    Świetny wpis, oby jak najwięcej takich! Czytałam z dużym zainteresowaniem. Twój blog faktycznie powinien pójść w tę stronę 🙂 Body Positive to, według mnie, pogodzenie się ze sobą i akceptacja, ale nie mam pomysłu na polską nazwę, wszystko mi brzmi tak jakoś górnolotnie 😉

  • Podoba mi się twój pomysł na rozwój bloga 🙂 Dziękuję za wyjaśnienie terminu ,,body positive”.
    A może zamiast tłumaczyć termin na polski po prostu użyć słowa ,,akceptacja”?

  • M Michalska

    proponuje polskich zwolenników i propagatorów tej akcji nazwać ciałolubnymi, Jestem ciałolubna/ciałolubny:)

    • Ciałolubni! Pięknie to wymyśliłaś! Oczyma wyobraźni widzę już kampanię społeczną o takim tytule. Dziękuję ;*

      • M Michalska

        Miło mi, że Ci się podoba. Dzięki za świetnego bloga:)

  • Pingback: Nie myśl o sobie tak negatywnie! |()

  • Pingback: Piękno zaklęte w dużym ciele - fotografia Plus Size |()

  • anna

    Lubię twój blog ,bardzo pomagasz mi w akceptacji swojego ciała!

    • Bardzo miło mi to czytać! Właśnie dla takich momentów chce mi się pisać bloga <3

  • Dlaczego ja odkryłam Twojego bloga dopiero teraz? Przyznaję, że jeszcze kilka lat temu sama należałam do osób ziejących jadem na „grubasy”, bo jako nastolatka schudłam prawie 20 kg i przecież,jak ja umiałam to tylko słabi nie potrafią. A potem zaczęły się problemy ze zdrowiem zarówno psychicznym, jak i fizycznym- waga zaczęła skakać raz w jedną, raz w drugą. To nauczyło mnie pokory i tego, że nie zawsze możemy mieć wpływ na to, jak wyglądamy i nikt nie ma prawa nas przez ten pryzmat oceniać. Niestety czasem trzeba samemu przeżyć coś takiego, żeby zrozumieć…

  • Uważam, że nigdy nie należy komentować u innych osób tego, czego nie są w stanie zmienić tu i teraz w tym momencie. Jeśli osoba z nadwagą spyta o rady dotyczące odchudzania, to jak najbardziej można jej ich udzielić, ale nie widzę powodu wtrącania się w czyjeś życie i decyzje na siłę.
    Cierpiałam na zaburzenia odżywiania przez 7 lat i nadal nieraz tracę kontrolę nad jedzeniem. Tak, moja waga się waha- przytyłam przez ostatnie 2 lata jakieś 10 kg, I nie życzę sobie komentarzy na ten temat, Jestem chora i tak, staram się nie poddawać kompulsywnym napadom objadania się, ale nie zawsze potrafię inaczej. Alternatywą były dla mnie kiedyś narkotyki i alkohol. Przepraszam, ale nie jestem w stanie zerwać ze wszystkim naraz.

  • Pingback: Promowanie otyłości i inne mity na temat Body Positive |()

  • Pingback: Body Positive - mit numer dwa - SAMOUWIELBIENIE -()