odchudzanie ćwiczenia otyłość

Czy można być FAT&FIT, czyli Aktywna XL-ka

Zapraszam serdecznie na nowy cykl na moim blogu. Chciałabym przyjrzeć się otyłym osobom, które łamią krzywdzący stereotyp leniwego grubasa. Będę pisała o osobach, które mimo nadwagi, czy nawet olbrzymiej otyłości prowadzą bardzo aktywny tryb życia. Będą to ludzie, dla których sport nie jest jedynie drogą do utraty kilogramów, ale przyjemnością, pasją i sposobem na życie. Zacznijmy od nieco kontrowersyjnej amerykańskiej celebrytki – Whitney Way Thore.

Najpierw kilka słów o samym cyklu Aktywna XL-ka

Niestety złożyło się tak, że aktywność fizyczna kojarzyła mi się niemal od zawsze jedynie z odchudzaniem i etapem, który trzeba przetrwać z zaciśniętymi zębami, w drodze do lepszej sylwetki 😉 Od kiedy jestem świadoma, jak ważny jest ruch, marzy mi się, by kiedyś stał się on dla mnie czystą przyjemnością, a nie udręczaniem własnego ciała. Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze w moich poszukiwaniach, bo po wielu latach przerwy, jazda na rowerze sprawiła mi prawdziwą frajdę. Może to właśnie to…

Tymczasem podziwiam ludzi, którzy potrafią czerpać radość z uprawiania sportu. Szczególnym uznaniem darzę osoby które zmagają się z dźwiganiem nadprogramowych kilogramów a jednocześnie są bardzo aktywne. Zdaję sobie sprawę, jak wiele wysiłku to od nich wymaga i to nie tylko fizycznego. Trzeba też dużej siły psychicznej, by mierzyć się z własnymi słabościami i oceną innych. Stąd pomysł, by w nowym cyklu przedstawić osoby, którym się to udaje na przekór wszelkim przeciwnościom i stereotypom.

sport dla otyłych

Pierwszą Aktywną XL-ką jest Whitney Way Thore

To dość kontrowersyjna postać. Jest ona bohaterką amerykańskiego reality show „My Big Fat Fabulous Life” (w polskiej wersji: „Szczęście nie zna wagi”). Whitney zachowuje się jak na bohaterkę takiego show przystało, czyli trochę, jak rozpieszczona, hałaśliwa nastolatka, mimo że ma 32 lata. Nie chcę jednak skupiać się na ocenie osobowości, czy programów telewizyjnych, bo nie o tym jest ten blog. Skoncentruję się jedynie na pozytywnym przesłaniu, które działalność Whitney niesie ze sobą.

fat girl dancing

fat girl dancing

Otyłość olbrzymia

By zrozumieć, z jakimi problemami zmaga się Whitney, trzeba sobie uświadomić, że przy wzroście 157 cm jej waga wynosi ponad 170 kg. Nie zawsze jednak tak było. Whitney była sprawną dziewczyną, tancerką, a wzrost wagi nastąpił w bardzo krótkim czasie, czego przyczyną był m.in. Zespół Policystycznych Jajników. Po początkowym załamaniu Whitney postanowiła kontynuować aktywny tryb życia i wrócić do tańca, mimo tak znacznej nadwagi.

fat girl dancing blog

Fat girl dancing, czyli gruba dziewczyna świetnie tańczy

Właśnie w tej roli poznałam Whitney jakieś dwa lata temu przeglądając filmy, które zamieszcza w sieci. Urzekło mnie to, że dziewczyna z taką nadwagą porusza się z gracją i jest w tym naprawdę dobra. Widać, że taniec sprawia jej ogromną radość, a prowadząc zajęcia taneczne, zaraża nią innych.

NO BODY SHAME

Kolejny pozytywny aspekt działalności Whitney to kampania społeczna „Nie wstydź się swojego ciała”. Nasza bohaterka trafia z nią między innymi do dziewczynek w wieku szkolnym, które z powodu wyglądu gnębione są przez rówieśników.

plus size blog

odchudzanie blog

Otyła celebrytka budzi kontrowersje

Jak zawsze w przypadku osób z nadwagą pojawiają się liczne głosy oskarżające Whitney Way Thore o propagowanie otyłości. To jednak cena bycia na świeczniku, którą zapewne Whitney wliczyła w swoją działalność. Po drugiej „stronie medalu” znajduje się popularność, obecność na okładkach gazet i świeżo wydana książka jej autorstwa.

blog o odchudzaniu

blog plus size

Gdy odłożę na bok tę całą celebrycką otoczkę, Whitney Wey Thore to dla mnie odważna dziewczyna, która nie boi się podejmować dużych wyzwań. Z różnym skutkiem walczy o zdrowie i lepsze życie dla siebie i zachęca do tego innych. Pokazuje, że nawet przy dużej nadwadze można próbować różnych form ruchu. Nawet jeśli próby te nie kończą się zawsze sukcesem, warto pokonywać w sobie lęki i zdobywać kolejne szczyty.

  • Justyna

    Bardzo fajny pomysł na cykl materiałów 🙂