blog plus size

10 zasad w modzie Plus Size, które należy wyrzucić do kosza

Jeszcze w czasach bez internetu, kobieca prasa i telewizja raczyły nas złotymi zasadami rządzącymi modą XXL. Powtarzano je tak często, że ciągle funkcjonują w naszej świadomości jako pewniki. Na szczęście na świecie pojawiły się fashionistki Plus Size…

Przeszukując internet pod kątem porad dotyczących mody XXL, zdałam sobie sprawę, jak wiele stereotypów funkcjonuje w tym temacie. Chyba żadna gałąź mody nie jest objęta tyloma zakazami. Tymczasem wiele dziewczyn noszących duże rozmiary, pokazuje nam w internecie, że tak naprawdę możemy nosić wszystko, co tylko nam się spodoba. Jednak gdzieś z tyłu głowy ciągle krążą zakazy i nakazy, które wpajano nam od zawsze.

odzież w dużych rozmiarach

Postanowiłam zebrać je wszystkie razem. Oczywiście są to te porady, z którymi ja spotykałam się najczęściej. Wiele z nich wciąż tak mocno tkwi w mojej świadomości, że pewnych rodzajów ubrań nawet nigdy nie wzięłabym pod uwagę. Nie zamierzam z tym radykalnie walczyć, ale ciesze się, że są kobiety, które to robią i pokazują, że modą można się bawić i cieszyć, bez względu na rozmiar jaki się nosi. Praktycznie każda nowoczesna stylizacja Plus Size łamie choć jedną z tych “oczywistych zasad”. Przyglądanie się temu sprawia mi niemałą satysfakcję:)

Do zobrazowania tego, że wszystkie zasady dotyczące ubioru w dużych rozmiarach, należy wyrzucić do kosza, wybrałam stylizacje jednej blogerki. Chciałam, by była to kobieta, która nosi rozmiar większy niż 44 i nie ma idealnej figury klepsydry. Jestem dużą kobietą, więc zawsze bardziej wiarygodne są dla mnie blogerki w typie Tess Holliday, niż te o pięknej, tylko nieco bardziej pełnej figurze Ashley Graham. Padło na Chastity Garner Valentine z bloga http://www.garnerstyle.com/. To piękna kobieta o bujnych kształtach z niełatwą figurą i widocznym nadmiarem tłuszczyku tu i ówdzie. W dodatku łamiąca ze smakiem wszelkie modowe reguły. Według mnie to idealny przykład. Sprawdźcie same.

Złote reguły mody Plus Size, które należy zignorować

1.Unikaj bieli, bo potęża!

blog plus size

 

2. Noś tylko rzeczy w stonowanych kolorach, najlepiej ciemnych!

odzież xxl

 

3. Unikaj wzorów!

blog o odchudzaniu

 

4. Szczelnie zasłaniaj brzuch!

gruba blog

 

5. Unikaj błysku i cekinów!

blog xxl

 

6. Nie noś obcisłych ubrań!

odzież plus size

 

7. Zapomnij o szortach i krótkich spódnicach! Zasłoń nogi!

duże rozmiary sklep

 

8. Poprzeczne paski tylko dla bardzo szczupłych!

modna xlka

 

9. Nie odsłaniaj ramion!

moda plus size

 

10. Unikaj marszczeń, baskinek i zakładek!

modelka plus size

 

Gdyby wszystkie te zasady potraktować poważnie i chcieć wprowadzić w życie, trzeba by zrezygnować z ubierania się w ogóle 🙂 A jakie jest Wasze zdanie na temat tego typu porad? Stosujecie się do nich?

  • garnerstyle

    What a cool post. Thank you so much for doing this. <3

  • No nie wiem, ja np. jak już mam wybierać ubrania, to wybieram takie, które zakrywają brzuch, bo nie odczuwam potrzeby „dzielenia się” ze światem tak bezpośrednim widokiem swojego sadła na brzuchu. Niektóre wzory również pogrubiają, np. ciapki, dlatego ja ich nie noszę. Wszystko zależy jeszcze, jak kto tyje, gdzie mu się odkłada i też jak bardzo jest gruby/gruba. Co do bieli, to np. ta pani z punktu 1 z trzeciego zdjęcia, wygląda po prostu koszmarnie, jak bomba, która za chwilę wybuchnie. Więc jednak faktycznie chyba biel nie dla każdego, umiar jakiś powinien być.

    • A ja myślę, że niekoniecznie będąc grubym trzeba robić wszystko, żeby wyglądać szczuplej. Można po prostu wyglądać ładnie i nie próbować tuszować rzeczywistości.

      Nie lubię, gdy ktoś ocenia innych z taką agresją: „wygląda po prostu koszmarnie, jak bomba, która za chwilę wybuchnie”. 🙁

      Przecież krytykę można wyrazić w kulturalnych słowach, które nikogo nie obrażają….

  • Baska

    Zaskoczyla mnie ta baskinka, bo zawsze wydawalo mi sie, ze maskuje, a jednoczesnie dodaje ksztaltow. Wyglada na to, ze od dwoch lat bezwiednie lamie te zasade 🙂 i nie zlicze, ilu panom sie to podobalo

    • Ja mam szerokie biodra i pamiętam dokładnie wszelkie „przestrogi” mówiące o tym, że na tej wysokości nie powinno się nosić nic, co dodaje objętości. Polecano nawet, by unikać kieszeni :). Trochę się jednak zmieniło, bo teraz kanonem urody stają się dziewczyny w typie Kim Kardashian i podkreślanie dużych bioder już tak nikogo nie dziwi. No i faktycznie pięknie podkreśla to kobiecą sylwetkę.

  • Monika

    Ja uwielbiam poziome paski i nie zauważyłam, żeby pogrubiały. Jestem gruba i tutaj poziome paski nie zaszkodzą, a pionowe nie pomogą. Bez przesady 🙂

  • Nie zgadzam się z wyrzuceniem do kosza zasady o odsłanianiu nóg. Niestety mini spódniczki przy udach większych rozmiarów nie wyglądają apetycznie. Sama nigdy nie ubrałabym sukienki mini bez ubrania pod nią kryjących rajstop.

    • Nawet bardzo duże kobiety o figurze jabłka miewają piękne nogi. Takimi atutami należy się chwalić.

      • Jasne! Jak ktoś ma zgrabne nogi to czemu nie. Ale dziewczyny na zdjęciach powyżej nie za bardzo się do tego kwalifikują niestety. Jabłka to mają dobrze 😀

  • Elikoja

    Pani jak pani ale te ubrania! Mój boże, królestwo za możliwość kupienia czegoś chociaż podobnego u nas…

  • Wszystkie te stylizacje są piękne 🙂

    Ja mam nie nosić krzykliwych kolorów wcale, powinnam unikać bieli i czerni, nie nosić ciepłych kolorów, celować w raczej rzeczy jasne, unikać zwykłych odcieni pomarańczowego i żółtego, unikać ciężkich tkanin jak skóra, uważać na duże wzory, dramatyczny makijaż… i jeszcze nie wiem, jaki mam typ sylwetki, na razie mówię tylko o tym, co wynika z analizy kolorystycznej. Jak widzę swoją sylwetkę w lustrze, to tak naprawdę wyróżniają się tylko szersze biodra. Pewnie mam je za szerokie i muszę to ukryć. Nawet 34 nie ma spokoju. A właśnie, zapomniałam dopisać, że powinnam zgrubnąć.

    • To jest właśnie problem nakazów i zasad, że gdyby je zebrać wszystkie razem, okaże się, że w ogóle nie powinno pokazywać się ludziom na oczy. Jestem za tym, żeby każdy ubierał się tak, jak lubi 🙂

  • Pingback: Nowy przegląd blogów Plus Size zza oceanu |()

  • Jest takie powiedzenie, że zasady są po to, żeby je łamać. Wyjątkowo dobrze pasuje w tym przypadku. 🙂

    • Dokładnie! Podobno łamanie zasad to już jest właściwie zasada we współczesnej modzie 🙂

  • MiqA

    Zgadzam sie z tymi zasadami, te 10 zasad jest słusznych, tak jak widać na zdjęciach duże kobiety wyglądają fatalnie w takim wydaniu !!!!!!!!!!!!!!!!! Nie dajcie sobie wmówić, że słoń może nosić różowe falbaniasta stroje !!!!!