Blog plus size

Jedno małe słowo zamiast długiej listy postanowień

Już dawno zarzuciłam pomysł spisywania noworocznych postanowień. Pisząc je zawsze byłam zbyt ambitna i przeceniałam własne siły. Kończyło się to za każdym razem jeszcze większym rozczarowaniem samą sobą i poczuciem winy. W tym roku próbuję zamienić wszelkie postanowienia na jedno małe słowo…

Idea One Little Word została wymyślona przez amerykańską blogerkę Ali Edwards w 2006 roku. Ja natknęłam się na ten pomysł kilka dni temu dzięki Alinie z bloga Design Your Life, na którego od jakiegoś czasu zaglądam z przyjemnością.

Poszperałam w sieci, poczytałam informacje i postanowiłam spróbować…

Na czym polega projekt One Little Word?

 

blog plus size

 

Wybierasz słowo, które będzie dla Ciebie swego rodzaju wskazówką  na cały nadchodzący rok. Zastanawiasz się, co w danym momencie jest dla Ciebie najważniejsze i czego najbardziej będziesz potrzebowała w najbliższych miesiącach. Znalezienie właściwego słowa wcale nie jest takie proste. Oczywiście od razu przychodzą na myśl takie ogólniki, jak „odwaga”, „działanie”,”miłość” i wiele innych. Dobrze jest to przeczekać i zagłębić się nieco bardziej bawiąc się kolejnymi skojarzeniami.

Gdy już uda Ci się wybrać właściwe słowo staje się ono dla Ciebie drogowskazem, przypomina o tym, co dla Ciebie najistotniejsze, w chwilach podejmowania ważnych  decyzji. Podobno pomaga skoncentrować się na celach i planach.

 

Dlaczego zdecydowałam się na wybór własnego One Little Word?

 

Little word

 

Choć wiem, że początek Nowego Roku to taki sam czas, jak każdy inny, tym razem jednak ma on dla mnie wyjątkowe znaczenie. Przypadkiem złożyło się tak, że poprzedni rok był dla mnie okresem zamykania pewnych spraw, a może nawet jakiegoś etapu w życiu. Dodatkowo rok 2016 zaczynam ważnymi dla mnie wydarzeniami. Uznałam, że to dobry moment na chwilę refleksji i zaczęłam szukać własnego słowa.

 

Po kilku dniach wpadłam wreszcie na słowa, które bardzo pasują do tego, co dzieje się teraz i tego, co chciałabym, żeby wydarzyło się niebawem. Dodatkowo wpisują się one świetnie w każdą dziedzinę życia, o której pomyślałam. Moje słowa to OTWARCIE/OTWIERAĆ. Nie chciałabym zagłębiać się w pełną symbolikę, jaką mają one dla mnie. Wiążą się w dużej mierze z wieloma bardzo intymnymi sprawami. By pokrótce pokazać, jaka była droga moich skojarzeń przygotowałam prostą infografikę:

 

blog

 

Oczywiście nie mogę jeszcze wypowiedzieć się na temat skuteczności, czy w ogóle sensu projektu One Little Word. Na świecie robi on furorę już od lat. Z pewnością mogą powiedzieć, że poszukiwanie własnego słowa jest bardzo inspirujące. Pomogło mi to uporządkować myśli, zastanowić się nad priorytetami. Dodatkowo to naprawdę bardzo kreatywna łamigłówka. Dzięki niej można sobie uświadomić, jak ogromną liczbę znaczeń może mieścić w sobie jedno małe słowo.

Zachęcam każdego do zastanowienia się nad własnym słowem. Będzie mi miło jeśli podzielicie się Swoimi odkryciami.

  • Monika

    Ja wybrałam „systematyczność”, zobaczymy jak to będzie 😉

    • Systematyczność to coś, czego brakuje mi notorycznie ;). Bałam się jednak, że jest to hasło, którego i tak nie będę się trzymała i znów pojawi się dół zamiast motywacji…

  • Moim było ,,nadzieja”. Nie jest jeszcze idealnie, ale rok trwa 🙂

    • Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz, bo dzięki niemu przypomniałaś mi o moim słowie na ten rok. W natłoku różnych spraw, zupełnie wypchnęłam je z mojej świadomości. Okazuje się jednak, że jest ono obecne w moich działaniach, także w formie, na którą nie wpadłam pisząc ten post 🙂 Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Pingback: Wciąż możesz dobrze rozpocząć nowy rok |()