Moda xxl

Naprawdę modna odzież XXL, czyli marki, dla których chciałoby się przenieść zagranicę #1

Ten cykl wpisów musiał się rozpocząć od Lane Bryant. To moja ulubiona amerykańska marka odzieżowa Plus Size. Uwielbiam ją nie tylko za ogromny wybór ciuszków w rozmiarach powyżej 50, czy za ich rewelacyjną jakość.Tę markę pokocha każda XL-ka już za same kampanie reklamowe, które w w cudowny sposób przeradzają się w wielkie ruchy społeczne promujące akceptację własnego ciała.

Skąd znam Lane Bryant

Pierwszy raz z marką Lane Bryant zetknęłam się kilka lat temu, gdy w outlecie Modern Size pojawiły się końcówki kolekcji z amerykańskich sieciówek. Pierwszym spostrzeżeniem była świetna jakość odzieży. Przewyższała ona jakość, którą znamy z naszych galerii handlowych o co najmniej kilka “półek”. Dodatkowo kroje dopasowane do różnych rodzajów puszystych sylwetek, no i rozmiarówka, o której nam się nawet nie śniło. 

Wtedy właśnie trafiłam na mój ulubiony czarny żakiet, który wyglądał na mnie, jakby był szyty na miarę. Przy sylwetce typu “gruszka” niełatwo na taki trafić. Noszę go do dziś i wciąż jest w świetnym stanie.

moda plus size

Historia marki odzieżowej Plus Size w skrócie

Początki Lane Bryant sięgają już 1904 r. To wtedy młoda, samotnie wychowująca syna, krawcowa pożyczyła pieniądze od rodziny i kupiła maleńki lokalik przy Piątej Alei w Nowym Jorku. Była to Lena Bryant, której imię przez pomyłkę zapisano jako Lane i tak pozostało. 

moda xxl retro

Już na początku funkcjonowania swojego zakładu Lena trafiła w niszę. Szyła modną i praktyczną odzież dla kobiet w ciąży. Wraz z rozwojem firmy ok. 1909 r. zaobserwowano, że do zdobycia jest jeszcze jedna zaniedbana część rynku: odzież dla kobiet w niestandardowych rozmiarach. Do dziś marka działa w segmencie odzieży i bielizny Plus Size.

odzież xxl vintage

Kampanie reklamowe, w których chodzi o coś więcej…

To, co najbardziej mnie urzeka w działalności Lane Bryant, to ich kampanie reklamowe. Są one zaplanowane tak, że poza komercyjnym wydźwiękiem, niosą za sobą ważne społecznie przesłanie. Zachęcają kobiety do akceptacji siebie. Zwracają uwagę na nienaturalny obraz ludzkiego ciała, który powszechnie prezentowany jest w mediach i reklamach.

moda xxl

Kampania bielizny “I’m no angel” była sprzeciwem wobec polityki Victoria’s Secret. Marka ta na całym świecie słynie z pięknych, bardzo szczupłych modelek, które muszą spełniać mnóstwo wyśrubowanych wymagań. Przeciętnej kobiecie bardzo trudno identyfikować się z ideałem piękna. W opozycji do tej wyidealizowanej wizji kobiecego ciała w Lane Bryant powstała kampania, w której udział wzięły modelki i blogerki o różnych figurach i rozmiarach. Zgodzicie się chyba ze mną, że dziewczyny są śliczne a zdjęcia ogląda się z prawdziwą przyjemnością.

modelka plus size

modelka plus size

modelka xxl

Aktualnie media społecznościowe w USA szaleją na punkcie najnowszej kampanii Lane Bryant “Plus is equal”, której zdjęcia są prawdziwymi dziełami sztuki.

modelka plus size

modelka plus size

modelka plus size

modelka plus size

Co sądzicie o takich kampaniach? Czy podobne działania możliwe są w Polsce?